środa, 26 lutego 2014

Rozdz.3 Loczek

(Pov. Harry)


       Nagle zobaczyłem, że do mojego pokoju weszła jakaś dziewczyna. Była śliczna miała długie blond włosy, szczupłą sylwetkę. Miłą twarz i duże zielone oczy, od razu się zakochałem. Tylko kto to był?
-Ojej ! Nie wiedziałam, że ktoś tu jest przepraszam.
-Nie, no jest ok możesz zostać-uśmiechnąłem się.
-Nawet nie wiesz jak bardzo.
-Bardzo?
-To długa historia, otóż moi rodzice zginęli w wypadku, a najbliższa rodzina wyjechała z kraju. Twoja mama jest przybraną siostrą mojego taty i od niej zależy czy trafię do domu dziecka czy  nie.
-Nie martw się, moja mama jest dobrym człowiekiem-pocieszyłem dziewczynę.
-Tylko widzisz, dwa lata siedziałam w poprawczaku..
I tym mnie zaskoczyła, dlaczego nigdy nie mogłem trafić na odpowiednią dziewczynę? No, ale w sumie powinienem dać jej szansę.. Dlaczego miałem ją od razu przekreślać?
-W ogóle to jak masz na imię?
-Elena-odpowiedziała, krótko.
-Ładnie, ja jestem Harry ale mów mi loczek.

(Pov.Elena)

Chłopak najwyraźniej ze mną flirtował, ale w tamtym momencie nie szukałam chłopak, tylko domu a po za tym nie był w moim typie, otóż nie podobali mi się chłopcy z kręconymi włosami.


Nagle, pani Sophia zawołała mnie na dół, oczywiście Harry poszedł za mną.
W końcu stanęłam oko w oko z moją „ciotką”, długo patrzyłyśmy na siebie aż w końcu przerwałam niezręczną ciszę:
-Dzień dobry, to jak mogę tutaj zosatć?
-Razem z panią Griffiths ustaliłyśmy, że pomieszkasz z nami przez tydzień, to będzie taki okres próbny. Później, okaże się co będzie dalej-odpowiedziała ostro.
-Bardzo dziękuję-uśmiechnęłam się i przytuliłam mamę Harry'ego.
Chwilę później, rozpakowywałam się w pokoju gościnnym, wciąż nie mogąc uwierzyć gdzie jestem.

      Co jeśli się okaże, że to tylko piękny sen? Za chwilę się obudzę, w domu dziecka albo gorzej w poprawczaku! Ja nie chcę tam, wracać! Muszę zacząć żyć od nowa.. Tylko, że to nie jest takie łatwe. No nic jutro poszukam jakiejś pracy dorywczej, oby mnie tylko gdzieś przyjęli...
-Widzisz, mówiłem że z nami pomieszkasz-nagle do pokoju wszedł loczek.
Odwróciłam głowę w jego stronę i zaprzeczyłam:
-To tylko okres próbny.
Chłopak podszedł do mnie i przykucną przy walizce, w której miałam swoje rzeczy po czym zapytał:
-Pomóc ci?
-Nie, poradzę sobie sama-syknęłam, gdyż miałam już dosyć zalotów Hazzy, lecz on wciąż nie odpuszczał.
-Jutro, pokażę ci miasto. Co ty na to?
-Dlaczego jesteś taki upierdliwy?
-Tak, po prostu chcę cię poznać-uśmiechnął się.
Spojrzałam na niego miną z WTF, i powtórzyłam pytanie.
Chłopak spojrzał mi w oczy i wyszeptał:
-Jeżeli mamy razem zamieszkać, chcę się czegoś o tobie dowiedzieć.

(Pov. Harry)


Nie rozumiałem Eleny, czyżby miała gdzieś całą tą sytuację. Moim zdanie powińmy, się lepiej poznać nic więcej! Chociaż bardzo mi się spodobała. I właśnie wtedy wpadałem na genialny pomysł.




----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Mam nadzieję, że się spodobało :) Również mam prośbę, moglibyście skomentować? Z góry dziękuję!!! No i oczywiście nowy rozdziała w piątek :D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz